niedziela, 30 października 2011

NOWE INFO !

Wreszcie coś ciekawego!!!
Wczoraj byłam na spacerze z Korą moją koleżanką i jej psem. Pieski świetnie się bawiły. Napoczątku Gabi ( pies koleżanki ) bała się Kory ale później się polubiły. Mam nadzieję, że niedługo znowu się spotkają.
Dzisiaj Kora była sama na spacerze.
NIedługo foty ze spacerów.

piątek, 21 października 2011

:(

Sorry, że długo nie pisałam ale brak czasu i same nudy. Ostatnio nic się nie dzieję specjalnego. Spacery, zabawy i nuda za jakiś czas napisze

piątek, 7 października 2011

A nie wiem ...

Hejka !
Na razie Kora nie chodzi na szkolenie, ćwiczymy w domu. Biega sobie po lesie, wykonuje polecenia całkiem fajnie. Niestety nie dzieje się nic ciekawego.

środa, 28 września 2011

Zdjątka z ostatniego tygodnia

 W lesie











Kora i ja

Hejka !
Kiedy nie pisałam nie działo się nic ciekawego. Teraz właściwie też się nic nie wydarzyło ale chcę napisać o tym co się działo.
Tydzień temu i wczoraj  było szkolenie Kora się nadal nie słucha. Trener Kory kazał odstawić jedzenie na tydzień i dawać jej tylko z ręki za wykonanie dobrze ćwiczenia.
Codziennie chodzimy z nią na spacery do lasu. Bawi się z kolegą Leo ( owczarek Niemiecki w jej wieku).W lesie jeszcze słucha się poleceń ale na szkoleniu koszmar.
To tyle nowinek, wkrótce nowe. Za 5 minut zdjęcia

poniedziałek, 19 września 2011

Weterynarz i las

Hejka !



W piątek byłam z Korą u weterynarza. Była bardzo niegrzeczna. Biegała  po całym gabinecie. Została zaszczepiona przeciw wściekliźnie, odrobaczona i coś jeszcze :P. Późnym popołudniem poszliśmy na spacer. Kora biegała po lesie. Ma nowych znajomych 4 wilczury i jednego jamnika. Odkryłam sposób na  nią wykonała leżeć zostań i zmień pozycje na siad. To wszystko dzięki przysmakowi pedigree denta stix. Polecam dla wszystkich psów które jeszcze nie próbowały.
To chyba tyle nowinek, wkrótce nowe.

sobota, 10 września 2011

Kora i szkolenie

Hejka!
Wczoraj razem z Korą i Rodzicami pojechaliśmy na szkolenie we Wrocławskim rynku. Kora była strasznie rozkojarzona i prawie w ogóle się nie  słuchała.
Dzisiaj pojechaliśmy do babci pobawić się z Korą, Po przyjeździe okazało się że nasz piesek zerwał babci ze sznurka ręczniki i je podarł. Dzisiaj powtórzyliśmy ćwiczenia ze wczorajszego szkolenie wykonała je bezbłędnie. Chodziliśmy z nią po lesie.
Wkrótce zdjątka i nowe informacje.